Chrup Kompany. Obsługiwane przez usługę Blogger.

PODSUMOWANIE MIESIĄCA

by - kwietnia 02, 2018

Subtelne oznaki wiosny 


Marzec przeleciał w oka mgnieniu, jeszcze niedawno zaczynałam początek semestru w słynnej Dęblińskiej Szkole Orląt a już przygotowuję się do letniej sesji egzaminacyjnej. Mówią że z wiekiem czas leci coraz szybciej i coraz częściej zgadzam się z tym stwierdzeniem. 

Na początku miesiąca wybrałam się na definitywne pożegnanie z zimą, tak przynajmniej mi się wydawało.


Wbrew wszystkim zapowiedziom, prognozom i wróżeniom z fusów zima powróciła w wielkim stylu.

Dęblińska latarnia, kiedy ją mijam w drodze na zajęcia moje myśli wędrują do Narni.

Kiedy Ryanair pozamykał loty na trasie Gdańsk-Warszawa, podróżowanie na uczelnie okazało się nie być takie łatwe.
Jednak ten czas staram się wykorzystać na wyciszenie oraz podziwianie przesuwającego się świata za oknem. Moje myśli rozpływały się wraz z obrazem za oknami pędzącego pociągu, ukazujących się ludzi witających się na peronach, ośnieżonymi koronami drzew, leniwie przechadzającymi się sarnami na łąkach.
Regularny stukot zawsze mnie uspokajał, a brak internetu zmusza każdego pasażera do sięgnięcia po książkę, rozmowę z sąsiadującym pasażerem lub tak jak ja zanurzenie się we własnych myślach.

1. Nie wszyscy są zachwyceni moim wycieczkami do Warszawy.   2. Wrota prowadzące do Dęblińskiej Szkoły Orląt.
3. W szkole na każdym kroku spotkać można lotnicze akcenty.  4. Powroty do domu cieszą najbardziej. 
Po powrocie do domu czekały mnie kolejne obowiązki. Praca w lotnictwie dostarcza mi codziennie mnósto pozytywnej energii. W tym roku postanowiłam zaangażować się w kolejne projekty. Tym projektem było wstąpienie do Komisji Grandowej Gdańskiego Deparatmentu Kultury. Tak cudownych, różnych i ciekawych ludzi dawno nie poznałam, poza obowiązkami jakimi było rozdzielenie puli pieniędzy pośród ludzi którzy złożyli wnioski o dofinansowanie organizowanych na Pomorzu imprez kulturowych. Byłam bardzo zaskoczona ilością imprez jakie organizowane są pod patronem Gdańska. 

1. Cudowne prezenty od Departamentu Kultury w Gdańsku. 2 i 3. Architektura starego miasta Gdańska nie przestaje mnie zachwycać. 4. Zawsze podziwiam prace Gdańskich studentów ASP, ich prace łączą w sobie starą szkołę i wymagania profesorów z młodym i niesztampowym podejściem do sztuki, czekacie na noc muzeów bo ja bardzo !!! Zawsze zakradam się do akademików studentów i podziwiam ich twórczą wizję.

W marcu na palcach jednej ręki mogła bym policzyć dni kiedy wiosna zawitała w moje regiony. W jeden z tych dni wybrałam się z Bekonem nad morze, chociaż wiatr dawał się we znaki udało nam się spędzić razem radośnie jedną z nielicznych słonecznych chwil. 
Czyż Bałtyk nie jest piękny o każdej porze roku? Sprawdźcie sami.



Pogoda nad morzem dalej nas nie rozpieszcza, całe szczęście wełniane swetry i grube szaliki dalej piętrzą się w mojej szafie. A Wy pożegnaliście już swoje zimowe ubrania ? 






Jak przerwa w pracy to koniecznie z łykiem ulubionej kawy, dobra książką i oczywiście pysznym i zawsze świeżym croissant-em od piekarni KROPEK. Uwielbiam ich wyroby.

Poza robieniem zdjęć, równie mocno kocham jedzenie. Dlatego zawsze tak bardzo cieszę się na liczne rodzinne spotkania i imprezy w rodzinnym Trójmieście podczas, których nie krępując się mogę zajadać się wszystkimi pysznościami. 
Pierwszy raz odwiedziłam festiwal food track-ów w tym roku. Miał on miejsce się niedaleko PKP we Wrzeszczu więc dojazd też był całkiem sympatyczny. Poza hamburgerami, frytkami belgijskimi i hot dogami można było znaleźć takie przysmaki jak jamajskie pierogi warzywne pieczone kasztany i moje ulubione hiszpańskie Churros.  

1. Zajadam się moim Hiszpańskim przysmakiem. 2. i 3. Tłumy ludzi  to znak że jest smacznie i każdy znajdzie coś dla siebie. 4. Pogoda nadal nie rozpieszczała, pomimo słońca wiał silny wiatr.

Święta równie szybko się zaczęły co skończyły, w tym roku biegałam po większości Trójmiejskich okolic by choć na chwilę zobaczyć się w ten magiczny czas z rodziną. Uwielbiam rodzinne święta, ten wielki bałagan i harmider, który od zawsze im towarzyszy. Wielu z nas uważa, że sporym minusem jest fakt spędzania Świąt w swoich domach. To powoduje moje liczne wędrówki przez cały ich okres. Jak ja to kocham !


1. Stosik książek na szafce nocnej stale rośnie. 2. Moja ulubione herbata z hibiskusa z pobliskiego młyna, nie mogę się doczekać by pokazać wam jakie inne cudowności można tam znaleźć. 3. i 4. Prezenty od zająca, już nie mogę się doczekać by podzielić się z wami moją opinią. Inne produkty od marki Mokosh znajdziecie tutaj.



Deszczowe święta wcale nam nie przeszkadzały. 
Udanego popołudnia !





You May Also Like

13 komentarze

  1. Lubię podsumowania, także i to przypadło mi do gustu. Też lubię mocno jedzenie, chociaż ostatnio mniej jem, bo jestem na diecie :) Wspaniałe zdjęcia, zwłaszcza te znad morza. Uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak! Bałtyk zdecydowanie jest piękny o każdej porze roku! Ja już pożegnałam zimę i wdrażam się powoli w nastrój ciepłych podróży.
    Pozdrawiam - jeszcze z południa Polski - ale już niebawem ... z Gdańska. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze nie jestem gotowa na wiosenne stylizacje, ale z radością informuję że nad morze zawitają od jutra plusowe temperaturki :)
      Tak że zabieraj bikini ze sobą :*

      Usuń
  3. U nas są tak subtelne oznaki wiosny,że tak praktycznie jej nie widać :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne photo podsumowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne podsumowanie - wciągające i wyczerpujące :) U mnie sporo działo się w temacie zmiany wystroju mieszkania i wiosennych porządków w każdej dziedzinie życia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Czyżbyś mieszkała na Lubelskiej krainie? Dęblińska Szkoła Orląt jest mi bardzo dobrze znana. Już kilka razy byłam tam na wycieczce w ramach współpracy mojego LO. Jako uczennica szkoły mundurowej poważnie zastanawiam się czy aby nie pójść w tym kierunku.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne zdjęcia! U mnie w marcu też nie było zbyt wiosennie, za to teraz już nie mogę narzekać na pogodę i mam nadzieję, że Ty też :)

    OdpowiedzUsuń
  10. o! Pieczone kasztany to spotkałam na Jadło Stajni w Orłowie... byłam w tą sobotę i niestety ich nie było, za to był mój ulubiony Bogracz i niestety sie zepsuł nieco ale i tak dobry:)

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja właśnie wróciłam z Gdańska. Pogoda nie była zapraszająca...

    OdpowiedzUsuń

Najpopularniejsze posty